FARBY AMAZONA NAJTANIEJ W POLSCE !!! KUPISZ W MOJEJ GALERII !!!

FARBY AMAZONA NAJTANIEJ W POLSCE !!! KUPISZ W MOJEJ GALERII !!!
KLIKNIJ I ZOBACZ PALETĘ KOLORÓW

Obserwatorzy

To ja "we własnej osobie"

To ja "we własnej osobie"
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.

Wielka wyprzedaż w Art. Galerii Kaprys !!!

Wielka wyprzedaż w Art. Galerii Kaprys !!!
Zobacz koniecznie, dużo okazji !!!

niedziela, 14 lutego 2010

Walentynki !!!

Chciałam pokazać Wam dziś trochę retro kartek walentynkowych.
Zdjęcia podpatrzone w sieci.
Zapraszam do obejrzenia i refleksji...
Jak kolchali w... a jak my kochamy w 2010 roku ???

Życzę  dużo miłości !!!!!!!!!!!

Jak można bez niej żyć ???

Każdy zasługuje żeby kochać i być kochanym.



Jakie puste byłoby nasze życie bez miłości ???


Strzały Amora trafiają często niespodziewanie i zaskakująco ...

Czasem miłość "drogo" nas kosztuje, ale każy trud jest JEJ wart, choć czasem taka refleksja przychodzi po dłuższym czasie...




Kochani w dzisiejszym szczególnym dniu chciałabym życzyć Wam, żeby w każdym sercu zagościła prawdziwa miłość  !!!




sobota, 13 lutego 2010

Jestem w domu.

Nareszcie jestem w domu.
Pobyt w szpitalu był traumatyczny, coś co wszyscy nazywają zabiegiem, okazało się być bardzo bolesne...
Idąc do szpitala myślałam, że szybko laserem rozprawią się z moimi kamieniami i wracam po 3 dniach do domu, miałam przeświadczenie, że są to trzy dziurki w brzuchu, dość blisko siebie i nie będą za bardzo bolały one i cały "zabieg"...
I tu się myliłam ... i to bardzo !!!
Po narkozie obudziłam się cala obolała, brzuch obklejony i napuchnięty jak balon, każde poruszenie było bolesne.
Przed pójściem do szpitala nie chciałam za wiele czytać na forach internetowych wypowiedzi innych, którzy przez, to przeszli, żeby nie nastawiać się negatywnie, teraz wiem że lepiej by było jednak więcej poczytać.
Na przykład objaw po wszystkim straszny ból barków ( gdzie woreczek żółciowy a gdzie barki ??? ) takie objawy jak siedzi się gdzieś w przeciągu i na drugi dzień nie można ruszyć szyją ani poruszać plecami - te objawy wywołuje gaz wpompowywany do ogranizmu podczas zabiegu; nie wiedziałam, że coś takiego ma miejsce.
A najlepsze jest, to że cały dzień i noc po ... nie pozwalają nic pić... poprostu mordęga,  można tylko zwilżać usta, a tu człowikowi wszytstko zasycha i gardło ma podrażnione od rurki intubacyjnej.
Modliłam się, żeby już był następny dzień rano i żeby to piekło się skończyło.

Poprostu nastawiłam się na zupełnie inne objawy "po" niż to miało miejsce...
Najlepsze i cekawe wiadomości przekazał mi chirurg, na drugi dzień: " Pani Agnieszko wyszysko się udało, w nagrodę zamiast jednego kamienia, ma Pani 6 !!! sztuk "
Na  USG był widoczny tylko jeden..."cudowne rozmnożenie".

Chyba i tym razem moje anioły miały mnie w opiece!!!


Pomimo, że nadal ledwo siedzę przy komputerze cieszę się, że już jestem w domu.
Pożaliłam się Wam, na moje "lecznicze przygody" ...


Bardzo dziękuję za wszystkie wpisy i życzenia zdrowia, miło mi było je czytać.
Teraz, to już tylko lepiej może być, mam nadzieję że szybko przestanę odczuwać dolegliwości i wracam do pracy.


poniedziałek, 8 lutego 2010

Kapryśne Candy ogłaszam !!!

Z racji tego, że opuszę Was na kilka dni - niestety wybieram się do szpitala, na laparoskopię.
W dzisiejszych czasach nazywamy ją zabiegiem, zatem mam nadzieję, że wszystko szybko pójdzie i pod koniec tygodnia będę w domu.

Pomyślałam sobie, że żebyście miały trochę zabawy, to ogłoszę moje pierwsze candy ;-)
Wiem, że lubicie te emocje, będzie mi miło, jak zostawicie ślad swojej bytności pod postem ( w postaci komentarza ) i zamieścicie na swoim blogu wiadomość o moim candy.
Zatem zabawę uważam za rozpoczętą !!!


Pierwsze Kapryśne Candy !!!

Do zdobycia:

Ozdobiona moją ręką kasetka i butelka.


Oraz zestaw pudełeczko do samodzielnego ozdobienia i 7 serwetek.



Zapraszam do zabawy !!!

Zapisywać się można do 28 lutego...

Będę niecierpliwie czekała do Wasze wpisy.

niedziela, 7 lutego 2010

Figurka Matki Boskiej

Ponieważ nie znalazłam jeszcze "swojej" figurki Madonny, pozwalam sobie pokazać Wam figurkę, którą widziałam już setki razy - jest ona umieszczona we froncie starego domu; zawsze kiedy  jadę do moich rodziców w odwiedziny przejeżdzam obok niej.
Jadą kilka dni temu, postawiłam auto na środku drogi i zrobiłam jej zdjęcie.

Uważam, że jest cudowna  w swym "zniszczeniu" przez czynniki atmosferyczne.


Nadal nie ustaję w poszukiwaniach takiej figurki, która zamieszkałaby ze mną.


sobota, 6 lutego 2010

Wizyta u Pani Fotograf.

Ponieważ zbliża się czas mojego egzaminu magisterskiego, ponaglana patrzeniem na 100 stron mojej pracy, musiałam udać się do fotografa, aby zaopatrzyć Akademię Podlaską w zdjęcia do moich dokumentów wszelakich ...
Dzięku Bogu moja dobra znajoma prowadzi studio fotograficzne, zatem wczoraj zawitałam do niej...
Wstając rano "nie lubiłam siebie" uważałam, że to nie dzień na fotki, ale cóż słowo się rzekło i byłam umówiona....nie mogłam się wykręcić....

Ponieważ Basia podchodzi bardzo energicznie do swojej pracy pstryknęła dziesięć różnych ujęć i dopiero wtedy odbyła się debata, które zostawić ( dobrze, że się nie pobiłyśmy) hi hi hi

Oczywiście od razu wykasowała wszystkie poważne fotki twierdząc, że wyglądam na nich jak nie ja ....
Profesjonalisty i to znajomego należy się słuchać.

Efekt końcowy wygląda tak:


Takie zdjęcie pojawi się w dokumentach.

Za to, że byłam "w miarę" grzeczna doatałam jeszcze inne ujęcia...




Muszę przyznać, że na zdjęciach wyglądam lepiej niż w rzeczywistości...
Postarała się kobietka !!!




Zdecydowanie bardziej wolę fotogrfować ;-)

piątek, 5 lutego 2010

Chwalimy się !!!

Na polepszenie nastroju ( choć nikt nie wiedział, że takowy u mnie dziś zagościł )
Zostałam obdarowana nowym wyróżnieniem, a od kogo ???
Od niezastąpionej Mrófki, ciągle rozdaje i rozdaje ... i nadal ma nowe wyróżnienia !!!
Dziękuję Ci Kochana Mrófko !!!
Bardzo dużo radość sprawiłaś mi dzisiejszym darem !!!


Dziś się nim pocieszę a jutro poślę je dalej.

czwartek, 4 lutego 2010

Galeria.

Wczoraj moje decoupagowe przedmioty zamieszkały w nowym miejscu tj. w Galerii "Pokój z widokiem" w podwarszawskim Milanówku.



Chiałam pokazać Wam moje prace, które już tam są ;-)

Kredens Róże


Manekin zwany "Czesławą"



Bardzo ciepłe i klimatyczne wnętrza.



W wystroju wnętrz pojawiają się wytwory mojej pracy.




środa, 3 lutego 2010

Ostrzegałam - trzecia odsłona butelek.

Co zapowiedziałam, teraz realizuję...
Przedstawiam Wam trzecią odsłonę butelek.

"Dzika róża"

"Niebieska hortensja"


"Dama z kotkiem"

"Fiołki"

"Magnolia"



Dziękuję za wszystkie opinie i komentarze, dodają skrzydeł i sił do pracy !!!
W podziękowaniu dla wszystkich "komentatorek" skromny bukiecik kwiatków.

wtorek, 2 lutego 2010

Nowe decoupage.

Właśnie wykończyłam kilka nowych przedmiocików.
Zapraszam do obejrzenia.

Komplet "Czerwona róża"

Pojemnik z serduszkiem "Fiołki"


Chustecznik "Czekoladki"


Następnym razem zaprezentuję, kolejne stadko butelek... to już chyba trzecia odsłona ich będzie a zapasik nadal nie wyczerpany ;-)

poniedziałek, 1 lutego 2010

Sherlock Holmes

Wczoraj wieczorową porą nasycałam duszę, była "uczta kinomana"
Oglądałam film pt. Sherlock Holmes



Reżyseria: Guy Ritchie

Na podstawie: Arthur Conan Doyle

Scenariusz: Mike Johnson, Simon Kinberg, Anthony Peckham, Guy Ritchie



Opowieść o legendarnym detektywie nie będzie wierną ekranizacją książek Arthura Conan Doyle'a. Obraz powstanie na kanwie komiksu Lionela Wigrama. Autor postarał się dopasować głównego bohatera do wymagań współczesnych czytelników, czyniąc go mniej "sztywnym" i bardziej skorym do przygód. Nowa postać ma również wiele ukrytych cech charakteru.


Obsada »




Robert Downey Jr. - Sherlock Holmes



Rachel McAdams - Irene Adler




Jude Law - Dr John Watson


Mark Strong - Lord Blackwood


Kelly Reilly - Mary Morstan




Dwu i pół godzinne dzieło, przepełnione ciekawymi scenami akcji oraz niesamowitymi, typowymi dla Guy'a Ritchie zbliżeniami czy zwolnieniami kamery, retrospekcjami trzymało mnie wbitą w fotel z niegasnącym uśmiechem na twarzy.





Niezastąpiona gra "pokręconego" Roberta Downeya Jr-a., sprytniutkiej Rachel McAdams i jak zwykle przystojnego Jude'a Law była wisienką na torcie.




"Sherlocka Holmesa" szczególnie polecam fanom filmów przygodowych i filmów akcji, licząc się jednak z tym, że nie każdemu będzie podobał się tak jak mi. Zdecydowanie warto zobaczyć w kinie.
Zwiastun z napisami w wersji polskiej:

http://film.onet.pl/zwiastuny/11047,5031344,filmy.html

niedziela, 31 stycznia 2010

Niech wyróżnienia wędrują dalej...

Otrzymane od Kaprysi wyróżnienia :


Chciałam przekazać do:
Izabelli  http://domeknadrzewie.blogspot.com/2010/01/szczesliwego-nowego-roku.html - za pomoc w raczkowaniu po blogu.
Z potrzeby wnętrza http://zpotrzebywnetrza.blogspot.com/ za inspiracje.
Violetka http://violetka-art.blogspot.com/ za wspaniałe Tildy.
Elisse  http://utkanezmarzen.blogspot.com/  za to, że kocha wszystkie zwierzęta.
Kamila http://anemonowo.blogspot.com/ za piękne kompozycje kwiatowe.

                                                                                                
Przekazuję do :
Moniki http://pokojzkominkiem.blogspot.com/ za wspaniałe aniołki i królisie.
Agutka http://prettypleasure.blogspot.com/2010/01/gdzie-nie-zajrze.html za zdjęciowe inspiracje.
Annie http://art-ceramika.blogspot.com/ za pracowite paluszki i za mistrzowskie frywolitki.
Elle http://petitbonheur-blog.blogspot.com/ za wspaniałe woreczki.
Mili http://domilkowy-domek.blogspot.com/ za cuda wychodzące z jej rąk.

Oraz specjalne Kapryśne wyróżnienie - wymyślone przeze mnie - dla Mrofki, która posiada już wszystkie znane mi wyróżnienia
http://mrofka.blogspot.com/


Królewska korona dla mistrzyni komentarzy !!!




Wirtualne kwiatki i pozdrowienia dla Wszystkich !!!

sobota, 30 stycznia 2010

Album od Enchocolatte.

Otrzymałam wczoraj wygrany u  Enchocolatte - WE ŚNIE I NA JAWIE album z jej autorskimi zdjęciami.

Polecam moim odwiedzającym wybrać się do Enchocolatte na wycieczkę po Żoliborzu i nie tylko...

 

Album bardzo mi się podobał, piękne i klimatyczne zdjęcia,
jeszcze raz dzięuję Enchocolatte .

piątek, 29 stycznia 2010

Będę się chwalić...

Dostałam ;-) dwa wyróżnienia od Kaprysi z Kapryśnika.
Poszalała dziewczyna !!!
Kochana Kaprysiu bardzo dziękuję za uznanie !!!


Oczywiście już myślę komu poślę je dalej :-)



Czuję się bardzio zaszczycona.

Zestawy: Lawendowy i Dzika róża.

Wczoraj ostatnich szlifów nabrały dwa komplety wykonywane na zamówienie.
Dziś już mnie opuszczają i wędrują do nowych użytkowników.


Zestaw Lawenda.


Zestaw Dzika róża.


Miałam trochę trudności z ich wykonaniem, ponieważ osoba która je zamwiała, widziała takie zestawy na moich zdjęciach i zamówiła dokładnie takie same jak już wykonywałam.
Jak wiadomo "tak samo" nie wychodzi nigdy, ale starałam się jak mogłam...
Przedmioty do zdobienia kupowałam u kilku dostawców i było z tym niezłe zamieszanie.
Długo trwała realizacja, ale zadanie wykonane.

czwartek, 28 stycznia 2010

Wyróżnienie

Dostałam moje pierwsze wyróżnienie.
Jest mi bardzo miło.
Dziękuję Mrofko !!!




Żeby tradycji stało się za dość, posyłam wyróżnienie dalej, dla:

Kaprysi kapryszącej w Kapryśniku, za to że jest pokrewną duszą.

AgnieszkaMD - Mój mały świat - mojej imieniczce, której prace podziwiam - za inspirację i zachętę do haftu krzyżykowego.

MariaPar za miłość do porcelany, którą i ja uwielbiam.

Fioletowe poddasze za ciekawe pomysły "skapkowo - wycinakowe".

Anielina  za cudne anioły.

Almirami za piękne pluszowe przytulanki.